Ciasteczka miały wyjść w kształcie guzików. Nawet porobiłam dziurki patyczkiem od drinków. I co? I wyrosły jak zwykle i się zdeformowały.
Na szczęście, smak nie zależy od kształtu.
Gwiazdki też pyszne.
Kubek mleka i polujemy na Ciasteczkowego Potwora, który tak naprawdę ma na imię Sid.
Dzisiaj nie zrobiłam nic, więc jutro zrobię trzy razy tyle.
Taaa...
Z jednej strony: miłość jest za darmo.
A z drugiej: nie ma nic cenniejszego.
We dwoje będziemy najbogatsi na świecie?
It's so hard to love you...
But I'll try... and I'll try... and I'll try.
(No i news dnia: może będziemy mieć nowego kota!)